Wiedza

Współczesna demokracja bezpośrednia jest efektem pracy bardzo wielu ludzi w długim czasie a co za tym idzie - często jest nie intuicyjna i zaskakująca. Zobacz czego nauczyliśmy się do tej pory.

Learn more

Działania

Praca, rodzina, hobby i odpoczynek - to już masz. Jeśli nadszedł dla Ciebie czas aby być obywatelem to tutaj spotkasz innych obywateli równych Tobie. Razem zajmujemy się sprawami naszej społeczności.

Learn more

Kontakt

Skontaktuj się z nami w dogodny dla Ciebie sposób. Nikt nas nie wyręczy w dbaniu o siebie dlatego musimy trzymać się razem.

Learn more

Wprowadzenie

success

System sprawowania władzy panujący obecnie w Polsce nazywany jest demokracją przedstawicielską. My obywatele, raz na 4 lata, wybieramy naszych przedstawicieli, którzy będą podejmowali za nas decyzje. Podobno w naszym imieniu a jednak nie zawsze zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Musimy przestrzegać prawa, które oni uchwalą ale nasi wybrańcy nie odpowiadają za błędy w uchwalanych przez siebie przepisach. Są poza wszelką kontrolą. Chociaż czasem nie podoba nam się co robią, musimy czekać do następnych wyborów, żeby dać temu wyraz. Oczywiście nowe władze również nie są zobowiązane do działania na naszą korzyść więc z wyborów na wybory nasza sytuacja nie poprawia się.

– Czy już zawsze tak będzie?
– Czy niespełnione obietnice wyborcze muszą być normą?
– Czy istnieje bardziej efektywny system?
– Kto wie lepiej co jest dla nas dobre – my czy politycy?

Demokracja bezpośrednia polega na tym, że każdy obywatel w referendum może podjąć decyzję w konkretnej sprawie bez czekania na kolejne wybory i bez przyzwolenia ze strony polityków. Takie prawo teoretycznie daje nam Konstytucja RP, która w artykule 4 stanowi: „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu” oraz „Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio”. Niestety kolejne zapisy Konstytucji (Art. 125), oraz ustawy regulujące zasady tworzenia referendum krajowego (Dz. U. z 2003 r. Nr 57, poz. 507) praktycznie odbierają nam wpływ na konkretne decyzje nas dotyczące. Trzeba być niezwykle zdeterminowanym i mieć kosztowne zaplecze żeby doprowadzić do referendum w skali gminy. Jest to nieco łatwiejsze w skali sołectwa. Natomiast w skali kraju z inicjatywy obywateli, jeszcze nigdy się to nie udało. Prośba obywateli o referendum może być odrzucona przez: marszałka sejmu, parlament, sąd, centralną komisję wyborczą. Zebranie 500 000 pod wnioskiem o referendum jest zadaniem niewykonalnym dla niezrzeszonych obywateli a 50% frekwencja jest niemożliwa do uzyskania. Zatem w praktyce władza nie należy do narodu, lecz do jego przedstawicieli a w szczególności do szefów partii, którzy decydują o dyscyplinie głosowań oraz o liście nazwisk na karcie do głosowania podczas wyborów.

– Referendum, wbrew pozorom, jest bardzo opłacalne. Dla przykładu wojna w Afganistanie kosztuje nas 500mln rocznie a jedno referendum 120mln.

– Tylko jeśli obywatele będą decydowali o swoich sprawach można oczekiwać, że obywatelom będzie się powodziło.

– Przed każdym referendum prasa jest zmuszona do mówienia o konkretnych problemach i ich rozwiązaniach.

 

Mamy prawo o sobie decydować, mamy nawet prawo popełniać błędy, uczyć się na nich i je naprawiać w kolejnych referendach. Czy ktoś słyszał o polityku, który przyznał się do błędu i go naprawił? Polityk podejmuje decyzje z myślą o najbliższych wyborach. Jednak. my obywatele, chcemy myśleć w perspektywie całego naszego życia, całego życia naszych dzieci, naszych wnuków i prawnuków. Politycy rozporządzają cudzymi (naszymi) pieniędzmi. To my jesteśmy płatnikami podatków, więc sami powinniśmy decydować na co chcemy je przeznaczać, a na co nie.

Mogłoby się wydawać, że system referendalny to tylko fantazja. Tymczasem funkcjonuje on doskonale w kilku krajach. Najbardziej znanym przykładem jest Szwajcaria, gdzie regularnie i obowiązkowo, kilka razy do roku odbywają się referenda. Wyborcy decydują w nich, między innymi, o wysokości podatków! Kiedy okazało się, że budowa szwajcarskiej części tunelu Gottharda pod Alpami jest bardziej kosztowna niż planowano – Szwajcarzy podnieśli samym sobie podatek VAT (obecnie najwyższy VAT wynosi 8%). Warte uwagi jest również to, że najważniejsi urzędnicy państwowi nie mają nawet samochodu służbowego do swojej dyspozycji, nie mówiąc o szoferach, domach i helikopterach. W Polsce wynik referendum zostanie wzięty pod uwagę tylko, jeśli więcej niż 50% uprawnionych weźmie w nim udział. Ciekawe w Szwajcarskiej demokracji bezpośredniej jest to, że nie jest wymagana określona frekwencja, aby wynik referendum był ważny. Takie podejście wydaje się rozsądne, ponieważ nie każdy interesuje się wszystkim i nie każde referendum dotyczy każdego obywatela. Osoby, które nie głosują mówią po prostu: zgadzamy się z tymi, którzy pójdą na referendum. Wysokie progi frekwencji powodują, że to nie obywatele lecz władza podejmuje decyzje. Nawet 5% próg frekwencji powoduje, że 4% obywateli odebrana jest wszelka możliwość decydowania a decyzja przechodzi na przedstawicieli co nie powinno mieć miejsca.

Moglibyśmy mieć wpływ na nasz kraj. Moglibyśmy tworzyć prawo, likwidować wadliwe przepisy, wybierać i zwalniać polityków. Referendum powinno być ogłaszane co najmniej raz do roku lub przy okazji wyborów parlamentarnych, prezydenckich i europejskich. W takim referendum można zadać nawet 20 pytań. Wydaje się, że prasa mogłaby wreszcie skoncentrować się na istocie problemu, którego dotyczy dyskusja a politycy skupiliby się na merytorycznej wymianie poglądów. W tej chwili widzimy jedynie poszukiwanie sensacji oraz efekty pracy specjalistów od wizerunku. Politycy nie biorą w ogóle naszego zdania pod uwagę. Większość z nas nie chce wojny z Afganistanem. Polityków nie obchodzi, że boimy się żywności modyfikowanej genetycznie.

Pomóż nam zmienić tę sytuację. Przyłącz się do nas lub w jakikolwiek sposób wyraź poparcie dla demokracji bezpośredniej.

1. Chcemy prawa do referendum aby wprowadzać w życie nasze projekty ustaw – nawet wbrew władzy.
2. Chcemy prawa do referendum aby wetować złe decyzje parlamentu.
3. Chcemy silnej samorządności aby mieszkańcy każdej gminy mogli decydować o sobie.

 

Masz więcej pytań?

FAQ

swiss knife

czyli Najczęściej zadawane pytania dotyczące demokracji półbezpośredniej

1. Co to jest demokracja bezpośrednia?
2. Dlaczego demokracja bezpośrednia jest lepsza?
3. Dlaczego demokracja bezpośrednia jest potrzebna?
4. Czy demokracja bezpośrednia może funkcjonować również w dużych krajach takich jak Polska?
5. Czy demokracja bezpośrednia nie jest za droga?
6. Czy ludzie nie są zbyt głupi?
7. Czy ludzie nie mają dostatecznych kompetencji, aby podejmować skomplikowane decyzje?
8. Nie można przecież na każdy temat zwoływać referendum
9. Czy referendum może popchnąć do przodu potrzebne reformy?
10. Czy nie ma obawy, że większość zostanie zmanipulowana poprzez media i zagłosuje tak jak chcą rządzący?
11. Czy demokracja bezpośrednia nie spowolni procesu podejmowania decyzji?
12. Co się stanie, jeśli frekwencja jest za niska?
13. Co się stanie, jeśli mała grupa, przy niskiej frekwencji, przeforsuje daną kwestie dla swojej korzyści, naruszając interesy większości?
14. Jeśli DB jest taka wspaniała to, dlaczego jej jeszcze nie wprowadzono?
16. Jakie są jeszcze inne argumenty przeciwko demokracji bezpośredniej, o których się nie mówi?
17. W jaki sposób mogę pomóc?
18. Co to jest społeczeństwo obywatelskie?
19. Dlaczego progi frekwencji są złe?
20. Jaki wpływ na wysokość podatków ma demokracja bezpośrednia?
21. Jaki wpływ na szarą strefę ma demokracja bezpośrednia?
22. Większość ludzi jest głupia
23. Co będzie jeśli wszyscy zechcą likwidacji podatków?
24. Szwajcarzy mają inną mentalność niż Polacy

 

1. Co to jest demokracja bezpośrednia?
– Bezpośrednie prawo obywateli do rozpoczęcia referendum dotyczącego każdego tematu oraz prawo do wetowania istniejącego prawodawstwa.
– Ujmując inaczej: To prawdziwa demokracja. To władza bezpośrednio w rękach obywateli. Władza ta jest realizowana w drodze referendum. Referendum pozwala inicjować pożądane ustawy oraz wetować złe prawo.

 

2. Dlaczego demokracja bezpośrednia jest lepsza?
– bo obywatele otrzymują realną i ciągłą władzę w państwie
– bo podatki stają się niższe a administracja państwowa tańsza i bardziej wydajna
– bo obywatele nigdy nie wyślą samych siebie na wojnę
– bo państwo i administracja staje się oszczędne i przyjazne
– bo obywatele nie muszą czekać do kolejnych wyborów
– bo obywatele nie muszą czekać aż politycy i partie zaczną realizować obietnice wyborcze
– bo obywatele decydują jak funkcjonuje ich państwo
– bo podczas wyborów/referendum obywatele mogą podjąć wiele decyzji na raz
– bo obywatele stają się podmiotem i elitą w państwie
– bo państwo i administracja staje się narzędziem wykonującym wolę obywateli
– bo obywatele angażują się i utożsamiają z własnym państwem
– bo prawo w państwie staje się zrozumiale i akceptowane przez obywateli

 

3. Dlaczego demokracja bezpośrednia jest potrzebna?
– Ze względu na odpowiedzialność. Najczęściej rząd nie odpowiada za swoje poczynania przed nikim, pilnując jedynie zyskownych związków i wsparcia po upływie kadencji.
– Ponieważ w Konstytucji jest zapisane, że „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”.
– Po to, aby móc decydować o własnym losie częściej niż raz na 4 lata.
– Dlatego, że sami wiemy, co jest dla nas najlepsze.

 

4. Czy demokracja bezpośrednia może funkcjonować również w dużych krajach takich jak Polska?
– Tak. Regularne referenda przeprowadzane w stanie Kalifornia (36mln/ 423 970 km²) oraz w Australii (21mln/ 7 741 220 km²) jednoznacznie to potwierdzają (dla porównania Polska: 38mln/ 312 679 km²). Wielkość kraju nie przeszkadza w przeprowadzaniu referendum. Można by nawet rzec, że im większy kraj, tym większa potrzeba demokracji bezpośredniej, ponieważ „centrala” ma mniejsze pojęcie o potrzebach obywateli.
– Wraz z rozwojem Internetu znikają problemy logistyczne oraz radykalnie zmniejszają się koszty.
– Referenda przeprowadza się w taki sam sposób jak wybory parlamentarne czy prezydenckie. Koszt jednego referendum na 2zł na osobę uprawnioną do głosowania.

 

5. Czy demokracja bezpośrednia nie jest za droga?
– W referendum blokowane są drogie i niepotrzebne decyzje podejmowane przez „naszych” reprezentantów. Np. wysłanie polskich wojsk na „misję” do Iraku (według badań TNS OBOP 66-71 % ankietowanych uznawało decyzję o wysłaniu wojska do Iraku za złą. Ośrodek zauważa, że przez cały czas opinia publiczna w zdecydowanej większości była przeciwna obecności polskiego wojska w Iraku. W tym czasie kilka razy zmieniał się rząd i zmienił się prezydent).
– Podejmowanie decyzji w procesie referendum nie musi być droższe, aniżeli podejmowanie decyzji w demokracji pośredniej. Wystarczającym dowodem jest Szwajcaria i stan Kalifornia, gdzie referenda przeprowadza się regularnie.
– Dodatkowo rozwój technologiczny sukcesywnie obniża koszty. Np. jeśli zastosujemy głosowanie pocztą (np. Szwajcaria) lub przez Internet. Tanie i sprawne głosowania przez Internet są już od lat z powodzeniem powszechnie praktykowane m.in. w Estonii. Ta technologia już istnieje i jest w użyciu!

 

6. Czy ludzie nie są zbyt głupi?
– Ten argument jest tak stary, jak stara jest demokracja i był używany przeciw demokracji jako takiej. Używano go m.in. przeciw wprowadzeniu demokracji parlamentarnej oraz oddania kobietom prawa głosu. Jeśli założyć, że ludzie faktycznie nie są zdolni do podejmowania decyzji, to możemy spokojnie wrócić do systemu totalitarnego na miarę ZSRR. Jeżeli większość społeczeństwa jest taka głupia i podejmuje głupie decyzje, to nie jest przecież w stanie mądrze wybrać dla siebie odpowiedniego reprezentanta! Demokracja to z założenia władzą ludu. Ludzie są w stanie najlepiej zdecydować o swoim życiu. Plebiscyt poprzedza intensywna dyskusja. Dzięki niej szansa wyrobienia sobie własnego zdania i pełniejszej informacji jest o wiele większa niż w przypadku wyborów. W kampanii wyborczej omawia się wiele problemów naraz. Najczęściej jednak wszystkie bardzo pobieżnie. Koncentracja nad jednym zagadnieniem już z samej definicji musi prowadzić do lepszej informacji.

 

7. Czy ludzie nie mają dostatecznych kompetencji, aby podejmować skomplikowane decyzje?
– Posłowie i senatorowie również nie są ekspertami w kwestiach, o których przychodzi im głosować. Przekonanie, iż deputowani zawsze sięgają po opinię ekspertów i są we wszystkich sprawach dostatecznie poinformowani, to jedynie pobożne życzenie. W rzeczywistości zagrywki polityczne biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Deputowani głosują najczęściej zgodnie z dyscypliną partyjną. Społeczeństwo jest całkowicie wolne od tego przymusu. Obiektywna broszura, w której prostym językiem zawarte są „za” i „przeciw” dyskutowanej materii oraz poprzedzająca referendum dyskusja, pozwala na dostateczne informowanie się i wyrobienie sobie własnego zdania. To rozwiązanie jest od lat z powodzeniem praktykowane w Szwajcarii.
– Referendum prowokuje dyskusję. Na jaw wychodzą fakty, które często zostałyby przemilczane przez media. Obywatele są lepiej informowani. Ponieważ mają realny wpływ na podejmowanie decyzji wzrasta zainteresowanie lokalną i ogólnokrajową polityką (potwierdzają to wyniki badań naukowców z całego świata zajmujących się tym tematem).

 

8. Nie można przecież na każdy temat zwoływać referendum
– Demokracja bezpośrednia nie zastępuje parlamentu a tylko go uzupełnia. Jedynie, jeśli wystarczająca liczba obywateli zażąda referendum, to zostanie ono przeprowadzone. Referendum jest przeprowadzane z reguły w ważnych kwestiach, np. renty, reformy podatkowe, oświata, międzynarodowe umowy. 99% decyzji będzie nadal podejmowana przez parlament, który jednak w tym wypadku dwa razy się zastanowi, zanim wyda dekret godzący w interesy obywateli.
– Obywatele nie muszą podejmować każdej decyzji. Wystarczy, że będą podejmowali te najważniejsze.

 

9. Czy referendum może popchnąć do przodu potrzebne reformy?
– Ależ tak! Często widzimy sytuację, gdzie różne partie wzajemnie się blokują i rząd nie jest w stanie przeprowadzić żadnej reformy. Demokracja bezpośrednia ogranicza w ogromnym stopniu tego typu polityczne zagrywki i bezsensowne blokowanie ustaw!

 

10. Czy nie ma obawy, że większość zostanie zmanipulowana poprzez media i zagłosuje tak jak chcą rządzący?
– Brak koncentracji na jednym temacie sprawia, że manipulacja jest najłatwiejsza podczas populistycznych kampanii wyborczych do parlamentu. Natomiast tematyczne dyskusje poprzedzające referendum pozwalają trafnie zidentyfikować korzyści i zagrożenia danej decyzji.
– Dodatkowym zagrożeniem są grupy nacisku. Pomyślcie o grupach lobbystycznych wywierających ogromny wpływ na parlamentarzystów. Zastanówcie się kogo łatwiej przeciągnąć na swoją stronę legalnymi bądź nielegalnymi środkami, np. za pomocą korupcji, szantażu, czy manipulacji – garstkę polityków, czy miliony wyborców?
– Zachowanie mediów jest skutkiem istniejącego systemu rządzenia.

 

11. Czy demokracja bezpośrednia nie spowolni procesu podejmowania decyzji?
– Niektóre decyzje są podejmowane szybciej. Zwłaszcza drażliwe tematy lub godzące w interesy rządu, zostaną wcześniej omówione, a tzw. szybkie strzały (nagle decyzje) zostaną raczej zablokowane (np. decyzja z dnia na dzień o wysłaniu polskich żołnierzy do Iraku).
– Tematy są wolne od cyklicznych elekcji polityków. Kwestie, które wybiegają poza kadencje polityka są w demokracji bezpośredniej z reguły lepiej oceniane.
– Inicjatywy społeczne mogą być bodźcem do innowacji. W DB partie same wychodzą z takimi propozycjami, ponieważ, bardziej wsłuchują się w opinie społeczeństwa i proponują to, czego chce lud, zdobywając przy tym elektorat.
– Demokracja bezpośrednia działa jak pedał gazu, przyspieszając potrzebne reformy blokowane przez wzajemnie zwalczające się ugrupowania polityczne oraz jak hamulec blokując wykorzystywanie władzy przez te grupy dla własnych celów.

 

12. Co się stanie, jeśli frekwencja jest za niska?
– Nic. Nie każda kwestia dotyczy każdego obywatela. To byłoby fatalne, jeśli każdy byłby zmuszany do głosowania, ponieważ musiałby oddawać głos na nie dotyczące i nie interesujące go w danej chwili kwestie. Wynik takiego referendum byłby raczej zasługą ślepego trafu. Osoby nie głosujące, mówią „jest mi obojętne, jaki będzie wynik” lub „zgadzam się z tymi, którzy interesują się tym tematem”.

 

13. Co się stanie, jeśli mała grupa, przy niskiej frekwencji, przeforsuje daną kwestie dla swojej korzyści, naruszając interesy większości?
– W tym wypadku na pewno, w ramach nowej inicjatywy społecznej, zostanie zwołane kolejne referendum korygujące ten błąd, ponieważ w demokracji bezpośredniej jest możliwość wycofania się z nieudanej decyzji w następnym referendum.

 

14. Jeśli DB jest taka wspaniała to, dlaczego jej jeszcze nie wprowadzono?
– Ponieważ rządzący czerpią korzyści z bycia u władzy i zupełnie nie leży w ich interesie zmienienie tego stanu. Jest bardziej niż prawdopodobne, że utraciliby wiele obecnych przywilejów. Przykładem może być Szwajcaria, gdzie głowni politycy nie mają nawet samochodu do swojej dyspozycji, nie mówiąc o szoferach, domach, helikopterach…)
– Ponieważ wszelkiego rodzaju grupy nacisku (lobby) również straciłyby ogromną część wpływów (łatwiej i taniej jest przekupić kilku polityków, aniżeli całe społeczeństwo; poprzez media również łatwiej jest manipulować stosunkowo małą grupą polityków, aniżeli całym narodem). – Ponieważ, my, naród, nigdy sobie tego nie zażyczyliśmy.

 

15. Czy demokracja bezpośrednia [DB] posiada jeszcze inne zalety?
TAK – DB prowadzi do lepszej reprezentacji na płaszczyźnie lokalnej.
– DB redukuje niepotrzebne subwencje.
– DB zwiększa polityczną przejrzystość (transparencję).
– DB redukuje polityczną korupcję i lobbing. Korumpowanie polityków albo wykorzystywanie władzy dla własnych celów jest o wiele trudniejsze, ponieważ decyzje korzystne wyłącznie dla uprzywilejowanych jednostek, mogą przez społeczeństwo zostać po prostu odrzucone.
– DB zmniejsza konflikt interesów, bo uruchamia negocjację lub renegocjację w danej zbiorowości.
– DB zmniejsza kumoterskie rządy polityków (ciągle te same twarze, tej samej politycznej mafii), bo zmusza do obsadzania stanowisk fachowcami.
– Powstają inicjatywy, za które politycy nigdy by się nie wzięli.
– DB ogranicza możliwość blokowania reform przez wzajemnie zwalczające się partie.
– Obywatele, podejmują decyzje mając na uwadze ich długoterminowe skutki, w przeciwieństwie do polityków kierujących się krótkowzrocznymi kategoriami wyborów parlamentarnych. Przykładem takiej długoterminowej decyzji podjętej przez społeczeństwo w referendum, jest przewidziana na 14 lat budowa tunelu Gotthard, na której realizację Szwajcarzy podnieśli sobie podatki! („Gotthard Base Tunel”) URL1: http://www.veoh.com/videos/v6487381ggfR … rchitektur URL2: http://www.admin.ch/ch/d/pore/va/199811 … index.html )

 

16. Jakie są jeszcze inne argumenty przeciwko demokracji bezpośredniej, o których się nie mówi?
-My politycy nie oddamy naszej władzy.
-My politycy zajmujemy się rządzeniem zawodowo. Dlatego wiemy więcej niż Ty.
-My politycy jesteśmy mądrzejsi od obywateli.
-My politycy obawiamy się, co powiedzą obywatele. Być może będą chcieli czegoś innego, niż moja partia lub czegoś innego niż ja chcę.

 

17. W jaki sposób mogę pomóc?
– angażuj się w lokalną politykę,
– wspieraj lokalne inicjatywy,
– rozmawiaj ze znajomymi na temat demokracji bezpośredniej,
– czytaj na ten temat więcej, interesuj się i rozwijaj,
– zapisz się do naszego stowarzyszenia lub załóż własne w swoim regionie,
– wyślij e-mail z informacją o demokracji bezpośredniej swoim znajomym; najlepiej zrób to od razu,
– informuj i dziel się zdobytą wiedzą na temat demokracji bezpośredniej,
– wesprzyj inicjatywę DB środkami finansowymi,
– zostawiaj gdzie tylko możesz informację o DB lub o stronie http://www.DemokracjaBezposrednia.pl (FAQ v.2.4)

 

18. Co to jest społeczeństwo obywatelskie?
Jedynym warunkiem istnienia społeczeństwa obywatelskiego jest pewna niezależność w myśleniu.

 

19. Dlaczego progi frekwencji są złe?
Referendum jest jednym ze sposobów na powstrzymanie złej decyzji władz. Jeśli np. prezydent miasta chce zlikwidować potrzebną linię autobusową można temu zapobiec ale tylko wtedy jeśli 30% uprawnionych do głosowania pojawi się na referendum. Jednak tą linią nie jeździ aż tyle osób. Mimo, że większość z nich chciałaby żeby linia została zachowana – nic nie mogą zrobić.

 

20. Jaki wpływ na wysokość podatków ma demokracja bezpośrednia?
Badania naukowe dowodzą, że im więcej demokracji bezpośredniej tym niższe są koszty sektora publicznego, a tym samym wysokości podatków. (Warunkiem jest możliwość/obowiązek przeprowadzania referendum dot. kwestii fiskalnych)p1,p2

 

21. Jaki wpływ na szarą strefę ma demokracja bezpośrednia?
W jednostkach terytorialnych o wysokim wskaźniku demokracji bezpośredniej ludzie chętniej płacą podatki.p1p4. Dla przykładu Szwajcaria jest wedle raportu Banku Światowego krajem o najmniejszej szarej strefie p3

 

22. Większość ludzi jest głupia
Z definicji połowa ludzi jest inteligentna a połowa nie jest. Ale szansa na to, że osoba mądra posłucha osoby głupiej jest bliska zeru. Natomiast szansa na to, że osoba głupia zaakceptuje argumentację osoby mądrej jest duża. Stąd nawet jeśli inteligentni nie stanowią większość – decyzja będzie miała tendencję do bycia mądrą.
Obawę o to, że ludźmi kieruje zła wola możemy wyeliminować ponieważ ludzie decydują o samych sobie więc znikoma ich część będzie chciała samym sobie zaszkodzić.

 

23. Co będzie jeśli wszyscy zechcą likwidacji podatków?
Znane są przypdaki takiej decyzji podjętej przez mieszkańców gminy ale zdarzyło się to ponieważ gmina uzyskiwała dochody z innych źródeł. Prawdą jest, że ludzie chcą mniejszych podatków – dlatego najwyższa stawka VAT w Szwajcarii wynosi 8%. Kiedy pieniądze z podatków są wykorzystywane efektywnie ludzi chętnie je płacą bo widzą efekty ich wykorzystywania. Podatki są też czasem narzędziem niwelowania różnic społecznych – jeśli tylko podatek stanowi procent dochodów – większość zawsze będzie chciała istnienia jakichś podatków.

 

24. Szwajcarzy mają inną mentalność niż Polacy
Różnicę w mentalności polaków i szwajcarów można by porównać do różnicy w mentalności Koreańczyków z Korei południowej i północnej. Pierwsi mają najszybszy Internet na świecie a drudzy przymierają głodem. Oczywiście ich mentalność jest bardzo różna ale wynika to głównie z warunków w jakich żyją. Koreańczycy z północy, podobnie jak Polacy, nie mają wpływu na swoją sytuację. Gdybyśmy mieli możliwość decydowania moglibyśmy żądać od władzy większej przejrzystości i uzasadnienia podejmowanych decyzji. Tymczasem tendencja jest odwrotna – dostęp do informacji publicznej się zmniejsza. Nic dziwnego, że nasza świadomość maleje.

 


Przypisy

p1: Bruno S. Frey (2010): Glück. Die Sicht der Ökonomie. Zürich/Chur: Rüegger Verlag, s. 89. ISBN 978-3-7253-0936-8.
p2:Freitag, Markus; Vatter, Adrian; Müller, Christoph (2003): Bremse oder Gaspedal? Eine empirische Untersuchung zur Wirkung der direkten Demokratie auf den Steuerstaat (44).
p3: Fandrejewska, Aleksandra; Walewska, Danuta(06.08.2010):Rośnie gospodarka cienia. W Rzeczpospolita. URL: http://www.rp.pl/artykul/518688_Rosnie_gospodarka_cienia__.html (dostęp. 8.08.2010)
p4: Frey, Bruno S. (2004):Politische Partizipation und Steuermoral. URL: http://bsfrey.ch/articles/397_04.pdf (dostęp. 18.02.2011)

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

    Archiwa

    Kategorie