Posty napisane przez Robert

Jesteśmy egoistami ale egoizm jest szkodliwy tylko jeśli nie ma równości. Jeśli jednak każdy człowiek jest równy wobec prawa, każdy ma jeden głos, jeśli każdy ma równy udział w zyskach – wtedy egoizm jest pożyteczny i służy dobru wszystkich.

demokracjabezposrednia.pl

System w którym nie decydujesz o niczym, poza tym kto Tobą rządzi, nie jest demokracją

demokracjabezposrednia.pl

Doświadczenia z demokracją bezpośrednią w Szwajcarii – Andrzej Grabarz – 11.07.2016 (NTV)

Za: https://www.youtube.com/channel/UCqCGGi7HtqbaTh5iLSwXjCw
http://niezaleznatelewizja.pl/

Jak progi frekwencji zatruwają demokrację

W ciągu ostatnich 20 lat Włosi mogli decydować przez referendum o 31 przepisach ogólnokrajowych. Ale w 27 przypadkach, licząc z ostatnim referendum w sprawie wydobywania ropy naftowej, ich głosy zostały unieważnione przez niepozornego zabójcę demokracji. Nadszedł czas, aby zniszczyć tę klątwę, pisze Bruno Kaufmann z Rzymu.

Niedziela, 17 kwietnia był pięknym dniem dla spragnionych słońca mieszkańców Europy. Zielony i kwitnący Rzym wydawał się obejmować wszystkich swym romantycznym urokiem. Mieszkańcy pielgrzymowali do nowo otwartych straganów, które wydawały się wyrastać z żyznej ziemi. Czyste niebo i temperatura około 28C sprawiły, że ten dzień był doskonały. Albo raczej prawie doskonały, jak się okazało późno w nocy.
Jednak powodem mojej podróży na południe Europy nie była wspaniała pogoda ani przepyszne włoskie lody. Byłem tam obserwować 31sze ogólnokrajowe referendum zatwierdzone przez włoski parlament w ciągu zaledwie 20 lat. W ciągu tych dwóch dekad Włochy poczyniły wiele wysiłku, aby stać się bardziej nowoczesnym, stabilnym i wydajnym państwem. Państwem, które patrzy nie tylko na swoją wspaniałą historię – podobnie jak Grecja – ale także ma potencjał do innowacji i może wpłynąć na cały kontynent wielkimi ideami i obiecującymi rozwiązaniami.

Berlusconi zaproponował plan
Od samego początku, to referendum, zajmujące się przyszłością odwiertów ropy naftowej wzdłuż delikatnych wybrzeży Włoch, oferowało ogromne możliwości. W kwestiach środowiskowych i energetycznych, Włochy zajęły postępowe stanowisko nawet na poziomie globalnym, nie dopuszczając elektrowni jądrowych w celu zastąpienia paliw kopalnych.

Nadszedł czas, aby się obudzić, Piękna Italio, i po prostu znieść próg frekwencji, który poddaje w wątpliwość rozwój potencjalnie bardzo żywej demokracji.

Dodatkowo, już w 2011 roku Włosi głosowali przeciwko daleko zakrojonej akcji prywatyzacji źródeł wody pitnej. To głosowanie nie tylko zagwarantowało dostęp do wody, ale także oznaczało początek końca dla nadzwyczaj problematycznego reżimu miliardera Silvio Berlusconiego.
To właśnie od sprawił, że niepozorny mechanizm ‘progu frekwencji’ zmienił się w broń przeciwko obywatelom. Berlusconi, jako czołowy polityk i główny właściciel prywatnych kanałów telewizyjnych we Włoszech, po prostu zrobili wszystko, co w jego mocy aby zniechęcić ludzi od udziału w referendum. W ten sposób przekonał ludzi do unieważnienia całego ogromnego wysiłku wyborczego ponad 50 milionów obywateli.

Renzi kontynuował walkę przeciwko ludziom
Zgodnie z artykułem 75 włoskiej konstytucji, prawo zatwierdzone przez obie izby parlamentu musi zostać zatwierdzone przez powszechne referendum, jeżeli co najmniej 500 000 obywateli lub 5 rad regionalnych o to poprosi. Jednak referendum jest ważne tylko jeśli przynajmniej „połowa uprawnionych do głosowania” weźmie udziału w głosowaniu. Prawo, które na pierwszy rzut oka wydaje się rozsądnym postulatem zapewniającym wysoką frekwencję w rzeczywistości zagroziło istnieniu demokracji – nie tylko we Włoszech, ale wszędzie tam gdzie istnieje podobny próg frekwencji.
Najnowsze doświadczenie Włoch w dniu 17 kwietnia, kiedy to ponad 50 milionów mieszkańców zostało wezwanych do podjęcia decyzji w sprawie przyszłości wydobycia ropy, jest kolejnym przykładem tego, dlaczego i jak kworum stało się przekleństwem demokracji.
Kiedy tylko premier Matteo Renzi (demokratyczna centrolewica) zrozumiał, że nie da się uniknąć powszechnego referendum nad jego planami przedłużenia wierceń, zaplanował szereg środków w celu obniżenia frekwencji. Pierwszym było poinformowanie o głosowaniu niedługo przed jego terminem i wyznaczenie jednego dnia referendalnego (dotychczas zwyczajowo dwa dni) bez możliwości głosowania korespondencyjnego. Po drugie, nie połączono tego referendum z innymi zaplanowanymi na czerwiec i październik tego roku. Po trzecie, najbardziej kontrowersyjnym wybiegiem zastosowanym przez premiera i niektórych jego popleczników było zalecanie wszystkim aby zignorowali referendum i nie wzięli w nim udziału. Taka praktyka jest w Włoszech zabroniona prawem ale mimo to była już wcześniej używana przez polityków. W rezultacie głosy osób głosujących na NIE oraz osób NIE-głosujących zostały zsumowane a w momencie zamknięcia lokali wyborczych o 22:00 w niedzielę, tylko 32,15% wyborców oddało głos.

Napoleon zrobił to samo w Szwajcarii w 1802 roku
Takie niezbyt miłe sztuczki są dobrze znane z historii i były stosowane przez mało demokratyczne władze wszędzie na świecie. Nawet Napoleon Bonaparte w 1802 roku, w celu ujednolicenia Szwajcarii przez powszechne głosowanie, próbował osoby nie biorące udziału w referendum policzyć jako zgadzające się na pomysł francuskiego cesarza. Ostatecznie wybieg się nie udał i nie powinien się udawać w żadnym innym kraju.
Jako obserwator wyborów na całym świecie widziałem jak progi frekwencji zmieniły w latach 90-tych demokratyczne nadzieje na Białorusi w dyktaturę. Doświadczyłem, jak podobne do włoskich regulacje, opóźniły rozwój demokracji na Tajwanie około 2010 roku.

Forum Demokracji Bezpośredniej we włoskim parlamencie
Zorganizowane przez D-CENT we współpracy z Five Star Movement i poparte przez people2power.info 18 kwietnia zgromadziło polityków, aktywistów, naukowców i nauczycieli akademickich, organizacje obywatelskiego i deweloperów. Omawiane były innowacyjne metody i narzędzia cyfrowe
w celu wzmocnienia uczestnictwa obywateli w procesie politycznym na szczeblu od europejskiego, krajowym i miejskim w celu przekształcenia demokratycznego uczestnictwa. Zobacz webcast

Przyznam, że jestem dosyć przygnębiony tym, jak dojrzała włoska demokracja, w niemal masochistyczny sposób, po raz kolejny wpadła w tą samą pułapkę. W gruncie rzeczy głosowanie 17 kwietnia naruszyło nawet zasadę „tajności głosowania” jako, że tylko zwolennicy zmiany musieli wykazać aktywność. Podsumowując: państwo zainwestowało ponad 300 milionów Euro w poważne referendum, które jednocześnie został otwarcie zaatakowały przez czołowych polityków. Prawie 15 milionów Włochów musiał udać się do swojego okręgu wyborczego (nie dopuszczono głosowania w innym miejscu), nie wiedząc, że najprawdopodobniej Ich głos będzie po prostu zmielony. Nadszedł czas, aby się obudzić piękna Italio i po prostu znieść wymaganie co do kworum, które poddaje w wątpliwość potencjalnie bardzo żywą włoską demokrację.
Ten artykuł jest dostępny również w języku angielskim, niemieckim i włoskim.

Za: http://people2power.info/report/how-the-curse-of-the-quorum-poisoned-democracy/
Autor: https://twitter.com/kaufmannbruno

 

Wybory są czymś zupełnie innym niż referendum

Nasza demokracja przedstawicielska nie działa optymalnie. Wynika to z faktu, że politycy nie muszą nas słuchać i sami sobie wyznaczają cele.
Kiedy pada pytanie o to czy referenda sprawdziłyby się w Polsce z reguły ludzie mówią, że – nie. Uzasadniają to tym, że nie potrafimy wybrać właściwych polityków więc na pewno nie bylibyśmy w stanie też podjąć konkretnych decyzji.

Jednak jest to błąd w myśleniu. Nie udaje nam się wybrać dobrego polityka dlatego, że nasza demokracja przedstawicielska zmusza polityków do działania wbrew interesowi większości z nas. Kogo byśmy nie wybrali to zawsze będzie zły wybór ale to nie jest ani nasza wina ani nawet wina polityków. To system sprawia, że dobry wybór nie jest możliwy.
Żaden polityk nie jest zobowiązany do dotrzymywania obietnic wyborczych. Żaden polityk nie ma interesu w tym żebyśmy mu mówili co ma robić bo to by sprawiło, że musi więcej pracować. Pomiędzy naszym wyborem a konkretnymi działaniami polityków nie ma żadnego racjonalnego powiązania. Tylko i wyłącznie wola polityków decyduje o wszystkim.

Referenda działają inaczej. W prawdziwym referendum z inicjatywy obywateli decydujemy pomiędzy wprowadzeniem nowego przepisu a zachowaniem dotychczasowego stanu prawnego. Następstwa konkretnie sformułowanego przepisu są znane, koszty dają się obliczyć. Żeby uwydatnić tą różnicy wyobraźmy sobie dwie możliwości:
– chcemy zatrzymać zadłużanie państwa i w tym celu głosujemy na PiS
– chcemy zatrzymać zadłużanie państwa i w tym celu robimy referendum, które wprowadza do konstytucji zapis, że zadłużenie nie może wzrosnąć powyżej wartości X.
Czy w pierwszym przypadku jesteśmy w stanie podjąć dobrą decyzję? Oczywiście nie bo kompletnie nie wiadomo jaki przepis PIS wymyśli, jak go konkretnie sformułuje i jakie w związku z tym będą konsekwencje. Podobnie każda inna partia – ani nie będzie musiała się wywiązać z obietnicy przedwyborczej a nawet jeśli to zrobi to nie będzie musiała określić X zgodnie z naszą wolą.
Natomiast w przypadku referendum mamy przed oczami konkretny przepis więc wiemy czego się spodziewać po jego wprowadzeniu.

Wybór polityka i decyzja referendalne to dwie oddzielne, bardzo odległe od siebie kategorie zdarzeń. W wyborach nie decydujemy o żadnym przepisie. Natomiast w dobrze skonstruowanym referendum decydujemy bardzo precyzyjnie o tym co konkretnie się wydarzy.

Proszę abyśmy nie oceniali naszej zdolności do decydowania o sobie na podstawie błędów do których jesteśmy zmuszani.

Walne Zebranie 2016

Walne Zebranie Stowarzyszenia Demokracja Bezpośrednia odbędzie się 2 i 3 kwietnia we Wrocławiu. Członków stowarzyszenia, którzy się wybierają prosimy o wysłanie prywatnej wiadomości wcześniej żebyśmy mogli zapewnić akomodację.
Do zobaczenia 🙂

Formularz kontaktowy:
http://www.stowarzyszenie.demokracjabezposrednia.pl/formularz

Wyniki referendum w Szwajcarii (2016-02-28)

Wydalanie cudzoziemców, którzy popełnili przestępstwo – Większość PRZECIW
Ulga podatkowa dla osób w związkach małżeńskich – Większość PRZECIW
Budowa drugiej nitki tunelu pod Alpami – Większość ZA
Zakaz spekulacji żywnością – Większość PRZECIW

Najwięcej kontrowersji budzi pierwsze pytanie. Jest to drugie głosowanie w tym temacie. Pierwsza wersja inicjatywy została w opinii jej autorów „rozwodniona” przez parlament i przyjęta w złagodzonej formie (za pomocą genialnego mechanizm „rządowej kontrpropozycji”). Teraz autorzy chcieli powrócić do pierwotnego – bardziej radykalnego pomysłu. Gdyby został przyjęty to pozwalałby wydalać cudzoziemców z drugiego pokolenia i z ograniczonym prawem do procesu sądowego.
Nie mniej jednak obecnie obowiązujące przepisy pozwalają na wydalane cudzoziemców za jedno ciężkie przewinienie lub dwa lekkie dokonane na przestrzeni 1 roku.

Co zrobimy pozostawieni samym sobie?

Wbrew pozorom, nasza sytuacja polityczna jest tak zła, że mało kto ma odwagę spojrzeć prawdzie w oczy. Jeśli jednak znajdziesz w sobie odwagę, to na końcu niniejszego artykułu znajdziesz nie tylko nadzieję na poprawę sytuacji ale wręcz konkretne rozwiązanie naszych problemów.

Czy słyszałeś kiedyś o uwielbieniu jakim mieszkańcy Korei północnej darzą swojego wodza Kim Dzong Una? Czy pamiętasz tłumy popierające Hitlera, Stalina i innych dyktatorów. Ahh – gdyby tylko ludzie zdawali sobie sprawę, gdyby tylko się zorganizowali i przeciwstawili – iluż nieszczęść w historii ludzkości można by uniknąć. Niestety ci biedni ludzie, zapewne zastraszeni, zapewne zajęci własnym życiem i przetrwaniem, nie do końca świadomi swojej złej sytuacji – w większości przypadków nie zdołali powstrzymać dyktatora. Rzecz w tym, że my również żyjemy w dokładnie takiej samej sytuacji. My również moglibyśmy znacząco poprawić swój los lecz po prostu tego nie robimy. Być może nie wiemy jak. Być może nie wiemy co można zyskać. Musimy dogłębnie zrozumieć naszą sytuację ponieważ owszem – jako tak nam się żyje – ale dokładnie tak samo twierdzą Koreańczycy pozbawieni szerszej perspektywy.

Układ panujący w naszej „demokracji przedstawicielskiej” można by porównać do sytuacji rodziny, która wynajęła ekipę budowlaną ale nie podpisała z nią żadnej umowy. Niby wiadomo, że chodzi o remont, niby wiadomo ile to kosztuje, niby było jasne co ma być zrobione ale w praktyce okazało się, że opłaceni pracownicy przejęli całą kontrolę nad sytuacją. Wynajęci ludzie każą sobie płacić coraz więcej i sami decydują co ma być zrobione. Oczywiście wszelkie prace postępują niemrawo bo pieniądze i tak płyną do nich co miesiąc – i to w niemałych ilościach. Z drugiej strony jednak nie ma obawy, że samozwańczy dyktatorzy zaszkodzą mieszkańcom – to by pozbawiło ich dochodów. Niestety zawodowi budowlańcy zaczynają się zajmować co raz to innymi zadaniami – po to tylko żeby uzasadnić swoją obecność i potrzebę pobierania coraz większych opłat.
Być może rodzina mogłaby zmienić pracowników na „lepszych” ale w tej analogii – podobnie jak w naszym życiu politycznym – każda kolejna ekipa w taki sam sposób wykorzystuje swoją pozycję. Pobiera opłaty i sama decyduje co się ma robić.

Co jednak by się stało gdyby jakimś sposobem udało nam się wyzwolić spod panowania zbuntowanej ekipy. Jak byśmy się zachowali nagle pozbawieni ciągłego nadzoru ze strony polityków, którzy do tej pory wyręczali nas w każdej sprawie wymagającej samoorganizacji? Przecież to właśnie politycy wskazują nam co jest dobre a co złe – poprzez prawa, które uchwalają. To oni każą nam płacić podatki, które przecież są niezbędna do budowania naszej wspólnej infrastruktury. To politycy budują szkoły i szpitale. Wydaje się, że to właśnie politycy trzymają w ryzach chaos, który jest gotów zaatakować z pełną mocą jeśli tylko zostaniemy pozostawieni samym sobie.
Takie oto przeświadczenie ma wielu z nas ale wynika ono tylko i wyłącznie z tego, że nie wiemy jak wygląda świat, w którym sami sobą rządzimy. Nie znamy przykładów sytuacji w których grupa ludzi zadecydowała mądrze o sobie samej – wręcz przeciwnie – widujemy czasem kłótnie i konflikty w sytuacji gdy nie ma przywódcy, który podejmie decyzję. Potrzebujemy jakiegoś sposobu organizowania się – bez tego nie da się robić wspólnych inwestycji, organizować obronności i gwarantować równego traktowania wszystkich nas. Wskazanie przywódcy jest łatwe ale jest jeszcze lepszy sposób. Jest nim referendum.

Okazuje się, że jeśli ludzie umówią się miedzy sobą, że podejmują decyzję tak jak robi to grupa przyjaciół – większością głosów – to udaje się zarówno zachować zasady i dobrą organizację jak i przepisy ustalane w ten sposób są o wiele lepsze niż wymyślane przez polityków pozbawionych kontaktu z rzeczywistością. Przepisy i zasady są potrzebne ale ich źródłem nie musi być polityk – możemy to być my. To właśnie nam, zwykłym obywatelom, najbardziej zależy na tym, żeby prawo było dobrej jakości, żeby pieniądze z podatków były wydawane efektywnie, żeby słabym nie działa się krzywda. Na co dzień nie działamy na rzecz naszych społeczności nie dlatego, że jesteśmy złymi ludźmi – o nie! Nie działamy bo nie mamy takiego prawa! Zostaliśmy go pozbawieni. Na przykład ludzie posiadający wiedzę ekonomiczną nie są w stanie przebić się ze swoimi pomysłami bo przegrywają z interesem politycznym. Działacze społeczni są przekupywani pieniędzmi z grantów a obywatele nie dają pieniędzy na dobroczynności bo dobroczynność jest przymusowa. Reakcja polityków na propozycje zmniejszenia zadłużenia i podatków jest wręcz alergiczna – jedynie obywatele są w stanie podjąć decyzje, które pomogą nam pozostawić nasze pieniądze przy nas. Tylko obywatele mogą zbudować system pomocy społecznej, który nie będzie dziurą bez dna.

Bez przywódców da się żyć ale brak zasad i przepisów może być dla nas groźny. Jeśli uznajemy jakąś zasadę za dobrą to wprowadzenie jej przez referendum ma taką samą moc jak narzucenie jej przez władzę. Przy czym dzięki referendum każdy przepis możemy solidnie dopracować. Narzuconych przepisów może jedynie przestrzegać.

Trochę wiadomości na temat Szwajcarii – FireDash@wykop.pl

Zapewne większość osób, którą zapytałbym o źródło bogactwa Szwajcarów, odpowie, że dorobili się na bankach i niemieckim złocie. W rzeczywistości wygląda to trochę inaczej i rozwój gospodarki zaczął się jeszcze przed I wojną światową.

Jak podaje brytyjski ekonomista Angus Maddison w pracy z 2007 r. „Contours of the World Economy” w 1820 r. mieszkało w Szwajcarii 2 mln ludzi, a PKB na osobę szacowany był wówczas na 1090 dol. (według wartości dolara z 1990 r.). Dla porównania, w najbogatszym wówczas państwie, w Holandii, wynosił wówczas 1838 dol. a u wicelidera – Wielkiej Brytanii – 1706 dol.
Jednym z najważniejszych czynników, który wpłynął na szybki rozwój gospodarki był brak prawa patentowego. W 1888 r. wprowadziła tylko możliwość patentowania wynalazków, które można było przedstawić w postaci „mechanicznych modeli”. Celowo nie wprowadzono patentów na chemiczne i farmaceutyczne technologie, ponieważ Szwajcarzy wówczas masowo kopiowali je z Niemiec, które były w nich światowym liderem. Szwajcarzy wprowadzili możliwość zastrzegania praw do chemicznych technologii, ale nie patentowania chemicznych substancji. Taką opcję zalegalizowali dopiero w 1978 r.
-można tutaj zauważyć analogię do rozwoju dzisiejszych Chin, które budują własną technologię dzięki kradzieży rozwiązań zachodnich

Gospodarka rosła w szybkim tempie dzięki niskim cłom, darmowej technologi i napływającym emigrantom, którzy nie byli „murzynami”, ale często przedsiębiorcami, przykładem jest np. polski emigrant Antoni Patek.

Obecnie władze szacują, że 22 proc. mieszkańców Szwajcarii urodziło się za granicą. To najwyższy odsetek na świecie, prawie dwukrotnie wyższy niż w USA.
Dodatkowo ważnym czynnikiem jest to, że każdy kanton sam ustala sobie wysokość podatków, dzięki czemu poszczególne kantony konkurują ze sobą o przyciągnięcie firm z innych regionów.

PKB:
62% – usługi (sektor bankowy 16%), 34% – przemysł i budownictwo, 4% – rolnictwo

Dla porównania Niemcy słynące ze swojego silnego przemysłu:
70% – usługi, 29% przemysł, 1% – rolnictwo

Tak więc większy udział przemysłu w tworzeniu PKB można zaobserwować w Szwajcarii, co świadczy o tym, że silnego sektora bankowego nie stworzy się tak łatwo bez silnego przemysłu.

Ze Szwajcarii pochodzi między innymi Nestle – największe przedsiębiorstwo światowe z branży spożywczej z obrotami rzędu 100 mld franków szwajcarskich rocznie oraz największy producent żywności na świecie.

Według rankingu Forbes „Global 2000 Leading Companies” spośród 100 największych przedsiębiorstw 5 pochodzi ze Szwajcarii:
-Nestle(żywność)
-Novartis(farmaceutyka)
-UBS(finanse)
-Zurich Insurance Group(ubezpieczenia)
-Roche Holding AG(farmaceutyka)

Żródła:
http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/sekret-bogactwa-szwajcarii/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szwajcaria
http://www.forbes.com/global2000/

 

za: http://www.wykop.pl/wpis/12414435/szwajcaria-gospodarka-ciekawostki-historia-troche-/

Kolej szwajcarska „zatrudniła” 80 owiec

Kolej szwajcarska „zatrudniła” 80 owiec rasy skuddy

Ich zadaniem będzie „koszenie” trawy wzdłuż torów. Dlaczego nie robią tego maszyny? Ano dlatego, ze podczas koszenia niszczyły ptasie gniazda i złożone w nich jajka. Przeszkadzały również motylom i świerszczom.
Jedna owca jest w stanie wyskubać ok 3m2 dziennie.Owieczki maja do „obrobienia” powierzchnie 3800 boisk piłkarskich. Będą pracować do grudnia.
info FR
#ciekawostki #kolej #szwajcaria #zwierzaczki

via http://www.wykop.pl/wpis/12615075/